Wednesday, 9 April 2014

To i owo o czytaniu i pisaniu

Bits and bobs on reading and writing

Po przerwie - znowu przyszła fala zainteresowania językiem. Czynimy kolejne parę kroków w kierunku większej płynności czytania i pisania.
A po czym można poznać, że zainteresowanie budzi się i kiełkuje?...


After a break - we've got another wave of interest in language and we are making a few steps in the direction of more fluency in reading and writing. How to recognise that a new interest is budding?...

Pierwszy znak, że coś jest na rzeczy... Przypadkiem przyuważone przez Mamę samodzielnie stworzone dodatkowe "szorstkie" litery. A wszystko ładnie schowane w pudełeczku, między oryginałami ;)

The first sign that something's brewing... Mummy accidentally spotted some extra hand-made "sandpaper" letters that have been added orderly to the box ;)

***

No to zaczęły się zabawy z ruchomym alfabetem. Żeby dodać dreszczyku emocji - zadanie polegało na pozostawieniu polecenia/ zdania ułożonego z liter w niespodziewanym miejscu. Zadaniem drugiej osoby było wykonać polecenie (jak już je znajdzie...). Pisała mama, pisała Hannah. Kto zgadnie które było czyje? ;)

We started playing movable alphabet games. Just to add a little bit of a thrill - the task was to construct a request and leave it in an unexpected place for the other person to find and follow the order :)


 
 
 

***

A później to już śmigamy... Ostrożne czytanie pierwszych prostych książeczek z treścią, różne pisaniowe wygibasy i przede wszystkim - krzyżówki, zgadywanki, wykreślanki, które mama produkuje na potęgę (klik)

And then off we go... Cautious reading of first simple books, scribbling and above all - doing crosswords and puzzles that mummy is producing in mass quantities :)

 
 


***

Odkrywam też znaczenie języka jako narzędzia komunikacji

I'm also discovering language as a tool of communication.

"ftfoieiei"!!!! :-D
 

2 comments:

  1. Pięknie, u nas pisanie na tym samym poziomie zaawansowania co u Was ;)
    Szorstkie litery zamówione, będziemy próbować powoli przechodzić do pisania liter "pisanych", drukowane Z pisze całkiem nieźle.
    Pozdrawiamy

    ReplyDelete
  2. u nas od początku uczymy się wyłącznie pisanych, praktyka jednak pokazuje, że drukowanych dzieci uczą się same :))

    ReplyDelete