Thursday, 21 November 2013

Lubię czasem...

Sometimes I like...

Lubię czasem pośmigać ze szmatą... Ktoś w końcu musi... ;)
Sometimes I like a good ride on a rag... Someone has to do it... ;)

 
 
 
Tak mnie mama zastała pewnego popołudnia. Nie żeby codziennie, co to to nie. Ale się zdarzyło. Zobaczyłam brudny stół, poszłam po zestaw do szorowania, napełniłam michę wodą i poleciałam z koksem ;)

This is how Mummy found me one afternoon. Not everyday, no no... But it did happen once. I found a dirty table, got a scrubbing set, filled the bowl with water and off I went :)

A na koniec machnęłam zupę z dyni. A co się dziwisz? :)
And then a pumpkin soup for dinner.

1 comment:

  1. Eee tam zaraz dziwisz. Moja córka też miewa takie "napady".

    ReplyDelete