Monday, 2 September 2013

Drzyj Italio! :)

Beware Italia! :)

... bo nadchodzi Rozbójniczka z rodziną! :)
Wyrywamy dodatkowy tydzień lata i fruniemy do Wenecji i Toskanii.

Plany mamy niezbyt ambitne ;) - spotkać się z przyjaciółmi, zobaczyć miasto bez ulic, za to z wodą, pobyczyć się w sielskich toskańskich okolicznościach i zwiedzić jedynie tyle, ile nam się zachce, bez presji, planując ad hoc.
Przygotowania do wyjazdu - ekspresowe - po pierwsze - szybka decyzja, że jedziemy, potem lot do Bolonii, samochód na wynajem, telefon do przyjaciela (albo raczej email do Karoliny :*), znalezienie mety zaszytej głęboko wśród toskańskich pagórków i jesteśmy gotowi :)
Jeszcze tylko trochę Rozbójnickiego przygotowania...


The little Minx is coming with the dreaded family!:)
We steal another week of summer and fly over to Venice and Tuscany.
Our plans are not very ambitious - meet with friends, see the city with no street, but full of water, lounge around in the idyllic Tuscan circumstances and sightsee only as much as we feel like, no pressure, ad hoc planning.
The trip preparation is rapid - first - the decision to go :) Then - a flight to Bologna, car rental, a phonecall to a friend (or rather an email to Karolina :*), finding a location buried among the Tuscan rolling hills and we are ready to go :)
Only a little bit of Minxy preparation left to do...

***

Mama znalazła dla mnie przepiękną opowieść osadzoną w Wenecji czasów Vivaldiego. Opowieść o zagubionej dziewczynce, uczącej się gry na skrzypcach pod okiem Vivaldiego w jego słynnej szkole dla osieroconych dzieci Ospedale della Pieta - porusza mnie do szpiku kości. Porusza opowieść, porusza muzyka. Odtwarzam po 2-3 razy dziennie. Jeszcze żadej audioopowieści się to nie zdarzyło...
Coś się we mnie budzi nowego... "Mamo, czy ty wiesz, że może tak być, że z pięknoty mogą się zrobić oczy ze łzami?"...
Chcę zobaczyć Wenecję. Chcę słuchać Vivaldiego. Chcę grać na skrzypcach...


Mummy found a beautiful story set in Venice in Vivaldi days
for me. A story about a lost girl, learning to play the violin in Vivaldi's famous orphanage school of music Ospedale della Pieta - moves me to the bone. The story touches me, the music touches me, I play it 2-3 times a day. None of the audiostories was ever so successful...
Something new awakens in me... "Mummy, did you know that it can happen that your eyes get all watery from the "beautifulness?"...

I want to see Venice. I want to listen to Vivaldi. I want to play the violin...


***


Mama przygotowała też karty (tu), a na nich przegląd tego co włoskie. Rozmawiamy o każdej karcie. Nawet jestem zainteresowana ;) Mama i Tata w ten sposób dowiadują się co przemawia do mojej wyobraźni i jak rozplanować w związku z tym czas, który mamy. Moje faworyty to:
- tiramisu :D

- Vivaldi
- spaghetti
- Wenecja
- obraz "Narodziny Wenus" Botticellego (wybór dzieł sztuki nieprzypadkowy. Boginii miłości Wenus miała przemówić do mojej księżniczkowej wyobraźni ;)
- freski "Stworzenie Adama" Michała Anioła (rezonuje z moją żywą duchowością)

Mummy prepared three part cards with a range of Italian associations. We talk about each one of them. I even show some interest ;) This way Mummy and Daddy find out what moves my imagination which is helpful in planning our trip. My favourites are as follows:

- tiramisu :D
- Vivaldi
- spaghetti
- Venice
- "The birth of Venus" by Boticelli (a choice of art is not coincidental. The goddess of Venus was hoped to move my princessy imagination ;)
-  fresco "The creation of Adam" by Michaelangelo (resonates with my vivid spirituality)


***




Klasyka gatunku, piękne ilustracje, oglądane z dużą przyjemnością. Jednak czasu na poczytanie przed wyjazdem nie starczyło. Będzie jak znalazł po powrocie :)

The classic. Beautiful illustrations, I loved paging through the book. Unfortunately we didn't manage to do the reading before the departure. It will be just right for after we are back :)

***


Parę zadań przygotowanych na wyjazd i na po wyjeździe. Do odgadywania, kolorowania, zaznaczania, rysowania wspomnień na drugiej stronie. Zobaczymy czy się dam wciągnąć w zabawę :)

A few tasks prepared for the trip and after. For guessing, colouring, marking and memory drawing on the other side. Will see if I show any interest :)

***


Przetestujemy, zobaczymy ile warte dobre rady :)
We'll test it and see what it's worth :)

3 comments:

  1. Miłego wypoczynku, troszkę zazdroszcze, ale tylko odrobinke :)

    ReplyDelete