Wednesday, 19 September 2012

To touch the sun...

Żeby dotknąć słońca...

I have become a writer. It all started in an innocent way - with Mummy wanting to have 20 minutes of peace. She drew some lovely random figures (including a little hedgehog, which "Mummy, looks more like a parrot!") and asked me if I wanted to do some cutting. What a question? Cutting - always! So I did the cutting, then glueing and after that it all came easy. An idea of writing an illustrative story came. Or rather a BOOK. I did the talking, Mummy did the writing. And then reading it to me, for the first, second, fifth and forty fifth time... ;) I was delighted and so was Mummy. She remembered good old school times and story writing with friends when one person would write two sentences, then fold up and cover one, then the second person was writing another two sentences seeing only a little bit of the story, then folding up etc. You can imagine the kind of a story it produced ;)

Well, the second story was in my hands from the beginning - I chose the characters for drawing and cutting (a fairy and a girl... ;) and then arranged them according to my own plan. Then dictated the book.

My third attempt in literature was of a different nature. Mummy, inspired by a this idea suggested that we write "Hannah's biggest dreams book". I was keen as mustard. I dictated my biggest dreams, illustrated some of them and decided to... write "Hannah's smallest dreams book" next time ;)
A more detailed report of some lovely friendship stories and life philosophy below :)


Zostałam pisarką. Zaczęło się niewinnie - Mama chciała mieć 20 minut luzu. Narysowała przecudnej urody przypadkowe kształty (w tym jeżyka, który "Mamo, wygląda raczej jak papuga!") i zapytała, czy chcę powycinać. Co za pytanie! Wycinać zawsze. No to wycięłam. I poprzyklejałam na kartce. A potem już jakoś poszło. Żeby niby historyjkę o tym napisać. KSIĄŻKĘ znaczy się. Ja mówiłam, Mama pisała. A potem czytała mi raz, drugi, piąty, czterdziesty piąty...;) Byłam zachwycona. Mama też. Przypomniały jej się stare czasy jak to się w szkole towarzystwo zabawiało we wspólne pisanie historii, kiedy to jedna osoba pisała dwa zdania, zaginała kartkę chowając jedno zdanie, potem druga osoba dopisywała dwa widząc tylko kawałek historii, chowała jedno i podawała dalej itd. Łatwo przewidzieć jakie historie powstawały ;)

Moja druga książka była w moich rękach od początku - wybrałam postaci do narysowania i wycięcia (wróżka i dziewczynka ;) i zaaranżowałam je zgodnie z własnym zamysłem. Po czym podyktowałam treść książki, która nabierała rumieńców z każdym zdaniem :)


Moja trzecie podejście do literatury było innego kalibru. Mama zainspirowana pomysłem z Tominowa zaproponowała stworzenie książki pod tytułem "Największe marzenia Hani". Przystałam z ochotą. Wymieniłam marzenia, zailustrowałam niektóre, po czym zażyczyłam sobie napisanie kolejnej, zatytułowanej "Najmniejsze marzenia Hani". Ale to innym razem. Relacja z pisania pięknych opowieści o przyjaźni oraz wyjątków z filozofii życia - poniżej.


BOOK 1/ KSIĄŻKA 1
A teddy bear was standing by the road and waiting for the hedgehog. When the hedgehog came he ate an apple. When the hedgehog ate the apple, they both played with a lamp. The teddy said: "We can play with the lamp" and then the hedgehog said "Ok". Then they stopped and played with a ball. Then they stopped and gathered some sticks for a bonfire. Then they stopped and mummy bought them some thistle blocks which they used for building something. When it snowed already they were building snowmen. And when the night approached they watched cartoons. And the hedgehog Mum let him stay at teddy's over night. And so did Daddy.

*


BOOK 2/ KSIĄŻKA 2
A girl was standing by the road and so was a fairy. The fairy said she had a rattle and they could play with it. And then the girl said" "Did you know fairy that I had a potato to eat?". "And I have a roll to eat, girl". And then the fairy said: "Did you know I had a water pistol?". And the girl said "And I have a parking toy for cars and we can play with it". Then it was time to go to bed and they had an idea. They sneaked out of bads and were up to no good. And then the girl said "Did you know fairy I had a book to read?". And then she took off her scarf from her head and tied it on her leg. And the fairy said they could pick some flowers.

*

BOOK 3/ KSIĄŻKA 3:

"Hannah's biggest dreams"
 
"To touch the sun"

"So that I would be adult already" (Mummy, I need to draw looooong legs!)
"Że już bym chciała być dorosła" (Mamo, muszę narysować dłuuuuuugie nogi!)
"So that I could drive a car already"
"So that it would snow already"

"To watch cartoons"

"To have already my new family, like for example to have a husband and children"

5 comments:

  1. mać??!!!:)
    A ten miś i jeżyk to dobrzy kumple są, co?;)

    ReplyDelete
  2. Ano "mać" :)))
    Pisałam jak mówiła, a co...
    Miś i jeżyk, podobnie jak dziewczynka z wróżką (!) to przyjaźnie wielkie są :)

    ReplyDelete
  3. Cudeńka!!
    Agata

    ReplyDelete
  4. No czad poprostu! Te marzenia Hani,sa piekne i intrygujace:)

    ReplyDelete
  5. ale Wam cuda powychodziły! A te marzenia Hani... będzie mieć piękną pamiątkę z dzieciństwa ;-)

    ReplyDelete