Saturday, 1 September 2012

Abstract art

Sztuka abstrakcyjna



Suddenly, during a flight to Ireland a love for abstract creation was born. It started off with a little game with Daddy for joint drawing. Then I seem to have clicked in and since then - give higher priority to abstract art than to figurative art ;-) Pictures of flowers, trees, ladybirds and alike have been replaced with strange cut out figures, covered with shapes, structures, randomly placed items and litter, glue, glitter, stickers and foldings. I delight in my creations! Also - I keenly invite Daddy to cooperate: "I would like to teach you something Daddy. You need to do the same as me."
Didn't show much appreciation for Picasso though ;-)

Nagle, podczas lotu do Irlandii, rozkwitła miłość do abstrakcyjnej twórczości. Zaczęło się od zabawy z tatą we wspólne rysowanie jednego rysunku na stoliku samolotowym. Zaskoczyłam i od tego momentu daję pierwszeństwo sztuce abstracyjnej nad sztuką figuratywną ;-) Obrazki z kwiatkami, drzewkami i biedronkami zostały w dużej mierze zastąpione przez dziwne powycinane figury, pokryte rysunkami kształtów, konstrukcji, poprzyklejanymi różnymi przedmiotami i śmieciami, klejem, brokatem, naklejkami i zagięciami. Jestem zachwycona stworzonymi dziełami! Zapraszam też do współpracy Tatę: "Tato, muszę cię czegoś nauczyć. Musisz robić wszytko tak jak ja!"
Nie wykazałam jednak nadmiernego zachwytu dziełami Picassa ;-)

This is how it all began - abstract joint picture on the plane
Od tego się zaczęło - abstrakcyjna twórczość z Tatą w samolocie
A little exhibition drying out on Granny's radiator :)
Wystawka się suszy u Babci na kaloryferze :)
"Mummy, you will draw real things and I will draw patterns, ok?"
"Mamo, ty będziesz rysować prawdziwe rzeczy, a ja będę rysować wzory, dobra?"

2 comments:

  1. Ten Tato sie normalnie marnuje... Najpierw ten gepard, potem ilustracje biomow, teraz ta sztuka abstrakcyjna- no,no....

    ReplyDelete
  2. Hania się chyba też zorientowała i do współpracy artystycznej głównie zaprasza w tej chwili tatę :)

    ReplyDelete