Monday, 20 August 2012

Little hands at work

Łapka pracuje



I'm practicing my hand. I simply have to. Period.
After the preschool craze for metal insets and shading - now the time for granny's and grandpa's engineering shapes has come. Great fun they are. I draw a wiggle on squiggle and then cut it all up (LOVE it!). I cut it into 1500 fingernail size bits saying "It's going to be a special puzzle for Kasia and Laurence!" Surely, they'll be delighted :))
Daddy's spirograph was a hit as well. Concentration to the point of the tongue sticking out almost all the way to the bellybutton :)

Ćwiczę rękę. Muszę i już. Po przedszkolnych ramkach i cieniowaniu - w ruch poszły kształtki inżynierskie po babci i dziadku. Było używanie! Odrysowany wygibas na wygibasie, a potem wycinanie (KOCHAM). Na przykład pocięcie takiego dzieła na 1500 kawałków wielkości paznokcia: "Zrobię takie specjalne puzzle w prezencie dla Kasi i Lorka"! To się ucieszą ;-))
Świetnie też sprawdził się spirograf od Taty. Skupienie takie, że języczek wylądaował prawie na pępku :)


Puzzle production.
Produkcja puzzli.

Spirograph

Colourful preschool shading
Kolorowe przedszkolne cieniowanki

1 comment:

  1. a ja myślałam, że to moje Dziecko wystawia język przy pracy... teraz już wiem, że wystawia tylko koniuszek ;)

    ReplyDelete