Saturday, 18 August 2012

Ladybird

Biedroneczko leć do nieba...



15 minutes of a very happy play with a ladybird. Couldn't resist the thought that the ladybird enjoyed it at least as much as me ;-)

15 minut przeszczęśliwej zabawy z biedronką. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że biedronka miała z tego przynajmniej taką samą przyjemność jak ja ;-)










***

On another insect-ish note:

H playing with her granny, pretending she gets bitten by different creatures: ladybirds, spiders, mosquitos, ants etc. and then she has to go to the doctor.
H: I got bitten by a tick this time!
Doctor Granny: Why don't you use the insect cream you used before for mosquito bites?
H: No, I can't! A tick is not an insect, it's an arachnid!

*

H doesn't want to get out of bed in the morning:
H: Mummy, I'm glued to the bed. Like a pupa to the leaf.

***

A tak z innej owadziej bajki:

H bawi sie z babcią udając, że gryzą ją różne stworzenia: pająki, komary, mrówki, biedronki itd. Potem udaje się do nanibowego lekarza.
H: Pani doktor, teraz ugryzł mnie kleszcz.
Pani doktor: To może posmaruj to miejsce kremem na ugryzienia owadów, tym którego używałaś wcześniej na komary
H: Nie mogę! Kleszcz przecież nie jest owadem, jest pajęczakiem!

*

H nie chcąc się zwlec rano z łóżka:
H: Mamo. Jestem przyklejona do łóżka. Jak kokon do liścia.

4 comments:

  1. :D tak, tak, skąd ja to znam? ;) takie uroki montessoriowania z Dzieckiem; jak kilka dni temu byliśmy umówieni z Chłopakami w stadninie i przed samym wyjściem Gniewko się zaparł, że on chce jednak do minizoo a nie do stadniny, to najpierw mną wstrząsnęło, ale potem na spokojnie chciałam to rozwiązać, więc pytam "co takiego ważnego jest w minizoo, a nie ma tego w stadninie" i słyszę w odpowiedzi, że on chce żeby tam były tez inne zwierzęta, a nie tylko konie; myślę sobie, to jesteśmy w domu i mówię "świetnie, bo w stadninie są jeszcze gzy" ;) i dalej niezmordowanie sprowadzam nas i nasze pakunki ze schodów, aż tu nagle słyszę "ale mi chodzi o takie duże zwierzęta, a nie owady; no wiesz o kręgowce" ;) trzeba się było jednak zatrzymać na tych schodach i ponegocjować ;)

    ReplyDelete
  2. P.S. a jak Wam minęło lato i babski wyjazd?

    ReplyDelete
  3. :))
    A do której stadniny jezdzicie?
    Nam się lato ledwie zaczelo i wlasciwie potrwa do jesieni hehehe Tak to w tym roku wyszlo
    A na babskim - wiadomo, superowo :)
    Jak Wasze ur?

    ReplyDelete
  4. po naszym urlopie Chłopaki wypoczęci i zadowoleni, a ja umęczona za wsze czasy ;) stadninę mieliśmy podczas wyjazdu, a teraz przyglądamy się tym w okolicach wrocka :)

    ReplyDelete