Friday, 8 June 2012

Get the mole!

Dorwać kreta!


H: Mummy, I ADORE moles!
M: Really? I saw you crying when you found a mole in the garden in the morning. Why?
H: Because I didn't know if it was dead or alive.
H: I adore dead moles!
M: ???
H: Because they don't run away and I can cuddle them.
8-O

It all started with me finding a dead mole in the garden one of these mornings. My reaction was a mixture of fear, fascination and saddness. Then the explorations began... Did anyone know that moles snore like grumpy old men?!


H: Mamo, ja UWIELBIAM krety!
M: Tak? Widziałam, że płakałaś rano, jak zobaczyłaś w ogrodzie kreta. Dlaczego?
H: Bo nie wiedziałam czy on jest zdechnięty czy żywy.
M: A.
H: Bo ja uwielbiam zdechnięte krety!
M: ????
H: Bo one nie uciekają. I mogę je sobie pogłaskać.
8-O


Wszystko zaczęło się od tego, że znalazłam zdechłego kreta w ogródku pewnego pięknego poranka. Zareagowałam mieszaniną strachu, fascynacji i zasmucenia. A potem rozpoczęłam odkrywanie i badanie. Ktoś wiedział, że krety chrapią jak starzy?!


By the time I got home from the preschool - Mummy had done her homework ;) On the top of the book I knew - I had cards with parts of the mole ready and a little moley toy for closer inspections and pretend-play.

Zanim wróciłam z przedszkola - Mama odrobiła zadanie domowe. Poza książką, którą już znałam - na półce wylądowały karty z częściami kreta i mini-krecik do udawania i oglądania


*
A quick learning excercise about the mole parts - a bit booooring.
Szybkie ćwiczonko z częściami kreta - trochę nuuuuda.

*







But then... My dreams came true! I was allowed to inspect the dead mole directly. You probably don't even want to know what disgusting things one finds out when checking out the facts of life...

Ale potem... Moje najśmielsze marzenia się spełniły! Pozwolono mi zbadać kreta organoleptycznie. Nie chcecie wiedzieć jakie obrzydliwości można odkryć studiując z bliska sacrum życia i smierci...

*

And then - first time interested in the matching of different textures of material. Eyes closed, the sense of touch sharpened. Among the piecec of cloths - I'm looking for the same one as the one I'm already holding. Why did it work this time? A mole story helped. Luckily - we had the cloths in black.  For the matching - two moles were looking for each other (black velvet), then we continued with two snakes (leather), two flies (lace), two frogs etc.

Na koniec - pierwszy raz zainteresowałam się dopasowywaniem takich samych szmatek. Oczy zamknięte, zmysł dotyku wyostrzony, wśród rozłożonych szmatek szukam drugiej takiej samej. Co zadziałało? Hisotryjka o krecie. Szczęśliwie kwadraty materiałów miałyśmy w kolorze czarnym (dziękujemy Babci raz jeszcze :)) No to szukały sie dwa krety (czarny aksamit), potem węże (skóra), potem muchy (koronka), żaby i tak dalej.


3 comments:

  1. a u nas materiały wciąż nie działają... może czas jakąś historyjkę sprzedać ;)

    ReplyDelete
  2. nie rozumiem, po co Hania ma worek na ręce, przecież bez worka lepiej się maca materiały... od razu by wiedziała jaką fakturę ma kret...
    ;)

    ReplyDelete
  3. Ola, szkoda że nie widziałaś jaki ekosystem się w krecie zdążył wytworzyć, że się tak eufemistycznie wyrażę ;-/ Plastikowy worek miałam potem ochotę spektakularnie spalić ;)

    ReplyDelete