Monday, 21 May 2012

Polite chit chat

Uprzejme pogawędki...

I chat with Granny:
G: Come on Hannah, let's go for a walk.
H: No. I'm staying at home.
G: OK. So you stay at home and I'm going for a walk.
H: What?? And who is going to look after me?
G: Mmmm, don't know, maybe Red Paw (a fluffy animal that is)?
H: Red Paw?? How? It's a toy!
G: Well, you know... It can pretend-look after you.
H: Well, maybe you can pretend-go for a walk instead?




Rozmawiam sobie z Babcią:
B: Hannah, chodź na spacer
H: Nie. Zostaję w domu
B: Dobra, to ty zostań w domu, a ja idę na spacer
H: Jak to??? A kto się będzie mną opiekował?!
B: Mmmm... Może Czerwona Łapa (taki zwierzak pluszowy to jest)?
H: Jak to Czerwona Łapa?? Przecież to jest zabawka!
B: No... Normalnie. Będzie się tobą opiekować na niby.
H: To może ty sobie idź na spacer na niby!


5 comments:

  1. :) rewelacja :)

    w tym samym klimacie Gniewko ostatnio załatwił tatę; tata pierwszy raz był z Chłopakami w parku, a Maluchy już mają tam obeznane skrytki i rozmowa była typu:

    T: Chłopaki chodźcie na górę
    G: Tato, chodźmy do pnia, którego ktoś potraktował, jak kosz na śmieci
    T: Chodźmy na górę, jeszcze tam nie byłem
    G: Tata, chodź do pnia, tam też jeszcze nie byłeś

    ReplyDelete
  2. też pięknie! :)
    Jak oni błyskotliwie potrafią już o siebie (swoje) zadbać ;))

    ReplyDelete
  3. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
  4. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
  5. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete