Monday, 5 March 2012

Sentimental travels continue...

Podróży sentymentalnej ciąg dalszy...

We're packing up some of my baby stuff to give away to Julka, who's arriving to this world any minute now. I dig through baby toys with Mummy. I find my buzzy bee mobile. We play it to my enchantment. Then we find my cow on the star musical pull toy. I pull it and... freeze... Eyes wide open, blissful smile, not even a move. Do I remember the tune or does it only seem that I'm looking at angels? :)
The cow on the star is staying with us. I carry it, cuddle it, stroke the cow, play the tune...

H: Mummy, I want to shrink... And keep shrinking...

Pakujemy moje dzidziusiowe rzeczy, żeby oddać je Julce, która za moment wyląduje na świecie. Przekopuję z Mamą pudło dzidziusiowych zabawek. Trafiamy na łóżeczkową karuzelkę z pszczółkami. Puszczamy ją, a ja siedzę jak zaczarowana. Potem znajdujemy łóżeczkową pozytywkę z krówką na gwiazdce. Pociągam za sznureczek i... zamieram... Oczy szeroko otwarte, błogi uśmiech na buzi, ani drgnę. Czy to możliwe, że pamiętam melodię, czy tylko wyglądam tak, jakbym oglądała anioły? :)
Krówka z gwiazdką zostają z nami. Noszę je, tulę, głaszczę krówkę, gram melodię...
H: Mamo, ja chcę się zmniejszyć... I być mniejsza i mniejsza...

No comments:

Post a Comment