Tuesday, 8 November 2011

Seasonal hunting and gathering

Jesienne zbieractwo

One hunts and gathers what's avaialble. These days I opt for pebbles, cobble stones, chesnuts, acorns, cones, dry grass, rotten leaves ("How beautiful!!!"), bits of rubbish, moulted feathers, sticks and stuff. I collect them into whatever I can - hold in my hands, hold in Mum's hands ;), carry in the pocket, in a plastic bag or in a basket. All the treasures must accompany me home. Mum counts on the imperfection of my shortterm memory and manages to somehow rid off most of them by the time we get home. Probably unaware that I can see her sneakly opening the car window and... out it flies.

Każdy zbiera co może i gdzie może. Zazwyczaj zbieram kamyczki, kostki brukowe, kasztany, żołędzie, szyszki, suche trawy, zgniłe liście( "Jakie pięęęęękne!!!"), śmieciuszki, wyliniałe pióra, patyki i takie tam. Zbieram w co się da, do rączki, do kieszonki, do wora, do koszyczka, do Mamy rączki... Wszystkie skarby bezwględnie muszą towarzyszyć mi w domu. Licząc na moją niedoskonałą pamięć krótkoterminową Mama jakimś cudem wyzbywa sie większości zanim dotrzemy do domu. Myśli, że nie widzę jak cichcem uchyla okno samochodu i ... sruuuu...




At Granny's however... Well, there I gather autumny shells, seagul feathers, stripy stones, sea weed and lots and lots of sand. Then I count it all up and sort. Mum's been trying to do some preaching about the meaning of sets. She was muttering  something about feathers, stripy things and stripy feathers. And some grey and not-grey stones. Or maybe shells? Faffing about that was!
If you want to make sets - make a proper one, like mine (the very bottom one)!

U babci natomiast... Tam zbieram sobie jesienne muszelki, mewie piórka, kamyczki w paseczki, glony oraz dużo dużo piasku. Następnie sortuję i przeliczam. Mama coś próbowała pouczać mnie w kwestii zbiorów (takich matematycznych znaczy się). Mamrotała pod nosem o piórkach, rzeczach pasiastych i pasiatych piórkach. Jakichś szarych i nieszarych kamieniach. A może muszelkach? E tam, głupoty jakieś. 
Jak robić zbiory to porządnie, jak mój.O! (ten na samym dole)

2 comments:

  1. Ostatni najpiękniejszy! Ma w sobie coś z motyla...
    Agata

    ReplyDelete