Wednesday, 9 November 2011

"I do what I do"... continued

"Robię jak robię"... c.d. 


Hannah dot-painting letters. We are at "P"
M: Hannah, you should have dotted only the edge, not the inside of the "P"
H: I did it how I knew. Mum. I can do like I want!

Hannah "kropkuje" litery. Jesteśmy na "P"
M: Haniu, to sie kropkuje po obrysie, w srodku nie.
H: Zrobiłam jak umiem. Mamo. Moziem robić jak chcę!

***

Our daily routine - a mad run from the car to the kindergarten, not to be late.
M: Hannah, now we jump out of the car and we dash straight to the kindergarten.
H: Me, not dashing...

Codzienna poranna rutyna - bieg z samochodu na ostatnim moment do przedszkola.
M: Hannah, teraz wyskakujemy i pędzimy!
H: Ja nie pędzim.

***

We're discussing a purchase of a new bed for Hannah
H: In my new bed I will let Tikka in.
M: Hannah you know my opinion about letting the cat in the bed. I don't like it.
H: Yes Mummy. I will let Tikka in my bed. You don't have to!

Dyskutujemy zakup nowego łóżka dla Hani
H: Ja pozwolim Tice wejść do mojego nowego łóżka.
M: Hannah znasz moje zdanie na ten temat. Nie zgadzam się na koty w łóżku.
H: Tak Mamo. Ja pozwolim wejść Tice do mojego łóżka. Ty nie musisz!

4 comments:

  1. 'Ja nie pędzim' - prawdziwa córeczka mamusi, dystyngowana i zrównoważona... no i obojętna na presję środowiska ;)

    ReplyDelete
  2. Oj tam oj tam, mamusia to raczej właśnie pędziła ze strachu przed panią przedszkolanką ;-)

    ReplyDelete
  3. hehe ja też jedną taką miałam, zawsze się przyczepiała do za późnego odebrania, złego ubioru, braku kaloszy.... nazywaliśmy ją pieszczotliwie Hitlerem

    teraz jest w innej grupie, a te co zostały są świetne :) przychodzimy i wychodzimy kiedy chcemy

    ReplyDelete
  4. Nie no w sumie to ja dla mlodej pedzilam. Rano zaczynaja sie zajecia i trudniej wejsc w proces jak sie spozni...

    ReplyDelete