Sunday, 10 July 2011

Growing up

Dorastanie
Some of us are damn lucky. Me for example... So what that Gaga doesn't come to see me every day any more, if I can go and see her now.
Hands up if your Nanny is working in your kindergarten now. Ha! Mine is! :)
So a little bit prematurely and somewhat anxiously, Mum and Dad decided to agree with the fate (and a temporary lack of alternatives) and inaugurate my institutionalised education in the summer by changing the location where Gaga and I celebrate our friendship - from my house to the kindergarten :) So far so good! The 3 hours passed very quickly.
Gaga secured my status in the mixed-aged-highly-masculinised group with a use of a glider model and a story of Hannah's Dad who can fly and keeps a glider in the garage. For a moment I was a goddess. So far no trouble with the senior inmates ;-))



Niektórzy z nas to mają farta. Taka na przykład ja... I cóż z tego, że Gaga już nie przychodzi do mnie codziennie, skoro teraz ja mogę przychodzić do niej.
Ręka do góry czyja Niania pracuje teraz w czyimś przedszkolu? MOJA, ha!

Tak więc z lekka przedwcześnie i z duszą na ramieniu - Mama i Tata postanowili pójść za zrządzeniem losu (oraz chwilowym brakiem alternatyw ;) i wypróbować wakacyjnej inauguracji edukacji zinstytucjonalizowanej, zmieniając miejsce mojego przyjaźnienia się z Gagą z mojego domu na przedszkole :) Pierwsze koty za płoty. 3 godzinki minęły jak z bicza strzelił.

Gaga zadbała o mój status w mieszanej wiekowo mocno zmaskulinizowanej grupie przedszkolnej. Stało się to za pośrednictwem modelu szybowca oraz opowieści o tacie Hani który umie latać i trzyma szybowiec w garażu. Na moment miałam pozycję boginii i póki co fala mnie ominęła ;)

5 comments:

  1. dobrze, ze Kamyczka tam nie bylo, takie szybowce on polyka na sniadanie! ;)

    ReplyDelete
  2. a o ogóle to - w ramach 'growing up' - obyś wyrosła z noszenia skarpetek do sandałów ;)

    ReplyDelete
  3. moja droga, nie takie to proste z tymi skarpetkami, jesli w przedszkolu trzeba sie przebrac w wysokie kapcie ortopedyczne :-P

    ReplyDelete
  4. hmmmm przyznam, ze instytucja 'wysokich kapci ortopedycznych' jest mi zupelnie obca... to jakies montessorianskie cudo czy lokalne polskie...? my mosimy zwykle kapcie z miekkeij skorki, typu baletki, czesto na gole stopy... jak sie zapomni i zostawi skarpetki to za chwile Kamran i tak jest na bosaka i tak przewaznie chodzi po domu i przedszkolu :D

    ReplyDelete
  5. wysokie kapcie ortopedyczne do instytucja zalecona przez ortopede

    ReplyDelete