Saturday, 30 July 2011

Appy Daze :)

Piękne dni :)

I run madly on the beach, pour water on Mummy, dig in the sand with Daddy, sing away a "Happy day, happy day!" self-made song of a catchy polka melody and yap away in the language of the Father.

I also stuff my face with gluten-free chocolate muffins, pickle, cheddar cheese and marmite like a proper Irish girl. Once stuffed up - depending on the mood - I go sailing, row-row-row-the-boat'ing, choo-choo-training, and chasing Tilly the dog (chasing Pussy the cat, chasing granny Shirley) round and round the house. Appy Daze! :)

H: Hannah likes granny Shirley mmmmm. Granny Shirley is beautiful!! :-)


Biegam po plaży, oblewam Mamę wodą, grzebię z Tatą w piachu, podśpiewuję na całe gardło piosenkę własnego autorstwa "Happy day, happy day!" w rytmie polki i nadaję w języku Ojca jak stara.

Do tego opycham się bezglutenowymi czekoladowymi mufinkami, piklami, serem cheddar oraz marmite - jak na małą Irlandkę przystało. Najedzona - zależnie od nastroju - idę żeglować, wiosłować łodeczką, popychać ciuchcią, tudzież gonić psa Tilly (goniącego kota Pussy, goniącego granny Shirley, goniącą rzepkę... ;) dokolusia całej chaty. Ach, piękne dni! :)

H: Hannah lubim granny Shirley mmmm. Granny Shirley jest pięęęękna!! :-)

No comments:

Post a Comment