Monday, 22 November 2010

My Kingdom

Moje Królestwo


How long can one share the room with the old folks??
Enough is enough.
Six weeks ago I packed up my little bundle full of stuff and moved 4 metres west.
Well... I almost moved...
Well... to be honest - I moved only a little bit...
But the gesture counts.

Still prefer to spend my nights in the family bed, thank you :)
But my soul has moved to "Hannah's room" and I'm blessing item after item.
I have accepted the new bed for midday napping. I have also accepted the cooker/washing machine for playing and the moose for riding. And the books for reading and the moon for switching on and off. The complete move is just a matter of time. - Mummy keeps chanting to herself ;)
Before I arrived in this world this room was known as a "Happy room". And this has not changed :)



Ile człowiek może mieszkać w pokoju ze starymi?? Co za dużo to niezdrowo.
Sześć tyg
odni temu spakowałam swój tobołek i przeniosłam się 4 metry na zachód.
No... Prawie się przeniosłam...
Hmmm... Szczerze mówiąc - przeniosłam się tylko troszkę, ale liczy się gest.
W dalszym ciągu preferuję nocki w łożu rodzinnym :)
Moja dusza przeniosła się już jednak do "Pokoju Hany", a ja po kolei błogosławię poszczególne sprzęty.
Zaakceptowałam nowe łóżko do spania w ciągu dnia. Raczyłam też zaakceptować kuchenkę/pralkę do zabawy, łosia do jeżdżenia, książeczki do czytania i księżyc do włączania. Pełna przeprowadzka jest wyłącznie kwestią czasu. Tak w każdym razie powtarza sobie Mama ;)
Zanim pojawiłam się na świecie, ten pokój był znany jako "Happy room". I to się nie zmieniło :)


Thursday, 18 November 2010

"Ms. Eeyeta"

"Pani Ijeta"


I'm an occasional preschooler. Twice a week I turn into a Little Dwarf for 2 hours in a Montessori preschool. Mum or Gaga turn into dwarves with me. And this is where I met "Ms. Eeyeta" (or this is at least what she is known to me as) and my life will never be the same again. She has long blond hair, sings songs, plays games and does all sorts of exciting stuff. And I love her.
I look her in the eye and make my cutey smiles to get some extra attention. I sit down next to her making sure that my back is touching her arm. When she strokes my cheek I hold it and remember it for a few days, re-enacting on any occasion, saying "Ms. Eeyeta (stroke stroke) Mmmmm (big smile)". When she sits me on her lap I go all stiff out of excitement with big happy eyes looking left and right. And as soon as I see her I shout from afar "Ms. Eeyeeeeta!! Ms. Eeyeeeeta!!" from the top of my lungs to slight embarrasment of my companions ;-) Well what do they know about love...?

Bywam czasem przedszkolakiem. Dwa razy w tygodniu na dwie godziny zamieniam się w Skrzata w stylu Montessori. Razem ze mną w skrzaty zamieniają się Mama albo Gaga. Tam też poznałam Panią Ijetę (tak w każdym razie ją nazywam) i moje życie uległo przemianie na zawsze. Pani Ijeta ma długie blond włosy, śpiewa piosenki, wymyśla zabawy oraz robi mnóstwo ekscytujących rzeczy. A ja ją kocham.
Patrzę jej głęboko w oczy i uśmiecham się najbardziej kokieteryjnym z moich uśmiechów w celu przyciągnięcia uwagi. Siadam sobie na podłodze blisko niej, tak żeby dotykać pleckami jej ręki. Jak pogłaszcze mnie po policzku to smyram się po nim przez wiele dni i wielokrotnie wszystkim opowiadam o tym wydarzeniu: "Pani Ijeeeeta. (głask głask) Mmmmmm (uśmiech od ucha do ucha" :-). Kiedy mnie sadza sobie na kolanach to aż nieruchomieję z podniecenia i wielkimi szczęśliwymi oczami wodzę na prawo i lewo. A jak ją tylko zobaczę to z daleka wrzeszczę "Pani Ijeeeeeta! Pani Ijeeeeta!" ku pewnemu zakłopotaniu moich towarzyszy. ;-) Ale cóż oni wiedzą o miłości...?

A teraz konkurs i pytanie za 100 pkt. Jak ma na imię "Pani Ijeta"? ;-)