Tuesday, 17 August 2010

Summery Lady

Letnia Dama

What the heck...?!?!

Co jest do cholery...?!?!


...
...
...

Thank God I generally accept reality as it comes :)

Chwała Bogu - zwykle pogodnie przyjmuję rzeczywistość taką jaka jest :)


Girl power - women on their machines

Ach te kobiety na swych pięknych maszynach!

If you didn't know - I have a soft spot in my heart for roaring machines...
Aeroplanes (a gesture across half the sky), helicopters (little figer up, twiddling away to the sound of tytytyty) and motorcycles (two-handed gesture depicting two wheels + a grab of the imaginary handlebars).
Not to be accused of being completely non-eco - I will also show great interest in gliders ("daider"!) and bicycles (the two-wheeled gesture quoted before, followed up by a slap on the hand with a "ka" for kask - Polish for helmet. So well trained!)
If your interests are of this sort, a gliding competition appears to be some kind of a paradise lost :-)

Jak by ktoś nie wiedział - mam miękkie miejsce w sercu dla ryczących maszyn... Samolotów (gest rączką przez pół nieba), helikopterów (paluszek do góry i kręcimy młynek w takcie tytytytyty) i motocykli (łapkami dwa koła - czyli rower + gest łapania za manety). Żeby nie było, że nie jestem eko, nie pogardzę też szybowcem ("daider"!) ani rowerem (cytowany wcześniej gest kolisty, za którym idzie wskazanie na głowę i krótkie "ka" jak kask - taka jestem wytrenowana). Jak się ma takie upodobania, to zawody szybowcowe jawią się niczym raj jakiś utracony ;-)