Tuesday, 11 May 2010

Hannah the little Explorer

Hanka Odkrywca

In the world of gesture...

W świecie gestów...



...and sounds - I create my highly sophisticated way of communicating with the surrounding world. I really have to put a lot of effort for Them to get a grasp of what I'm saying. I'm losing hope of Them learning my language and resigning to the fact that I'll have to learn Theirs... ;-)
For now with a use of sound, generous gesture and some syllables I manage to communicate even with full sentences. Just to give you an example - here comes my little dictionary of most freqently used phrases:
Syllables:
- "nie" for no - my most favourite
- mamma, da or dadi, baba (for babcia Dana), kaka (for Kasia), gaga (for Gabrysia my nanny)
- "ta" + a pointy little finger - for "tam" (pl there)
- "da" for "daj" (pl give) - or for any other verb you like. It will work also for: take, put, push, pull etc
- "mooo" for moon (not to be mixed with mmmmm for cow)
- "gaige" for glider ;)

Sounds:
- "hahaha" for smiling, laughing or... for the sun (Teletubbies addicts will know why...)
- all domestic animals sounds plus sounds of dolphins, volcanoes, monkeys, tigers, owls and a lot more
- yngh yngh yngh - for a ball (for a bouncing sound) or for jumping in the puddles (accompanied by vigorous stamping of the feet)
- yngh - to fall

Gesture:
- twitching of the little shoulder - for dancing, singing or reciting ;-)
- hands out - for gone, all gone or to turn any sentence into a question ;) (why? where?)
- little hand in the air + brrrr - aeroplane. With a mutation of it for a helicopter.
- open hand down my face and chin - Grandad Phil (with a beard and moustache)
- pulling of my ears - Uncle Mike (with big ears ;-) - he can thank he-knows-who-for-that)

And now a couple of examples of full sentences and a competition: what did I say? :) :
1. Hand down the face and chin. Hands out (with a disappointed look). Hand up in the air and brrrrrrrr as a soudtrack.
2. Yngh yngh yngh. Ta (and a pointy little finger). Yngh. Daaaaa.

W świecie gestów i dźwięków - tworzę mój wysoce wysublimowany sposób komunikacji ze światem. Wkładam mnóstwo wysiłku w to, żeby być zrozumianą. Szczerze mówiąc to straciłam już nadzieję na to, że Oni nauczą sie mojego języka i poddałam się myśli, że to w końcu ja będę musiała się nauczyć ich...
Póki co, przy użyciu dźwięków, zamaszystych gestów oraz pojedynczych sylab - udaje mi się komunikować nawet pełnymi zdaniami. Dla przykładu - poniżej mój słowniczek a w nim najczęściej używane frazy.
Sylaby:
- nie - to moje ulubione
- mamma, da lub dadi, baba (na babcie Danę), kaka (na Kasię), gaga (na Gabrysię, moją nianię)
- "ta" + wyciągnięty paluszek - na "tam"
- "da" na "daj" lub na właściwie każdy inny czasownik. Może też robić za weż, połóż, popchnij, pociągnij, włóż i takie tam inne
- moooo - na księżyc (ang moon)
- gaige - na szybowiec (ang glider)

Dźwięki:
- "hahaha" na uśmiech, śmianie się oraz na... słońce (Teletubisioholicy wiedzą o co chodzi)
- dźwięki wszystkich zwierząt domowych oraz dźwięki delfinów, wulkanów, małp, tygrysów, sów i innych
- yngh yngh yngh - na "piłkę" (dżwięk odbijania) lub na skakanie po kałużach (z dodatkiem żwawego przytupu)
- yngh - na "spaść, upaść"

Gesty:
- rytmiczne podrygiwanie ramionkiem - na tańczenie, śpiewanie oraz recytowanie ;-)
- rączki rozłożone - na "skończyło się", "nie ma" oraz w celu przerobienia dowolnego zdania na pytanie ("gdzie?", "dlaczego?")
- rączka w powietrzu + brrrr - na samolot. Plus odpowiednia mutacja wskazująca na helikopter
- rączka w dół wzdłuz brody i szyi - dziadek Phil (z brodą i wąsami)
- ciągnięcie się za uszka - wujek Mike (co ma duże uszy - może on podziękować za to wiadomo-komu ;-))

A teraz uwaga, dwa przykłady pełnych zdań oraz konkurs: co ja powiedziałam? :) :
1. Rączka w dół brody. Rączki rozłożone (rozczarowany wyraz twarzy). Rączka w powietrzu oraz brrrrr w ścieżce dźwiękowej.
2. Yngh yngh yngh. Ta (i wyciągnięty paluszek). Yngh. Daaaaa.