Wednesday, 8 December 2010

I scrub...

Szoruję...


It seems that I have a sensitive period for scrubbing ;-) I could scrub and wash for hours! And I do. I have been reported to:
- scrub the bathroom floor with a brush and soap for almost 2 hours
- wash my doll in the bowl at least 5 times a day (with a great emphasis on soaping the belly button)
- wash my piggy and its back, and its arms and its tummy
- scrub my table with soap, sponge and brush after fingerpainting with more passion than the fingerpainting itself
- thoroughly wipe my bath every night and attempt on washing myself (armpits especially ;)
- wash the dishes whenever I get a chance (not too often)
- throw myself into wiping the floor with a cloth a bit after bit after bit
- have the water running for as long as I can get away with and experimenting with different types of soap
Mum is delighted with my current interests, although holds not too much hope for future as she knows that unfortunately - sensitive periods once they happen - they never reoccur... Bummer! She's afraid that when it comes to scrubbing - the genetics will take over for the rest of my life ;-)

Wygląda na to, że mam wrażliwą fazę na szorowanie ;-) Mogłabym szorować i myć godzinami, co też zresztą czynię. Widziano mnie w następujących akcjach:
- szorowanie podłogi w łazience szczoteczką i mydłem przez prawie 2 godziny

- mycie lali w misce co najmniej 5 razy dziennie, ze szczególnym naciskiem na namydlenie lalowego pępka

- pranie w misce świnki, jej plecków, rączek oraz brzucha
- szorowanie mojego stolika mydłem, gąbką i szczotką po malowaniu palcami, z większą namiętnością niż samo malowanie palcami
- dokładne cowiec
zorne wycieranie wanny oraz próby samodzielnego mycia (szczególnie pod paszkami)
- zmywanie naczyń jak tylko mam ku temu okazję (niezbyt często)
- z zapamiętaniem wycieranie podłogi szmatką kawałek po kawałku

- puszczanie wody na tak długo jak mi pozwolą i eksperymentowanie z różnymi typami mydła.

Mama jest zachwycona moimi aktualnymi zainteresowaniami, choć nie ma złudzeń jeśli chodzi o przyszłość. Niestety wie, że wrażliwe fazy jak się zdarzą to się już nie powtarzają. Więc jak mi przejdzie, to istnieje obawa że w kwestii szorowania genetyka weźmie górę na pozostałą część mojego życia ;-)

4 comments:

  1. to moze wykorzystajcie te faze i zarobcie troche grosza...? na pewno wszyscy bogacze w Krzeptowie beda szukali 'pani do mycia okien'

    a jak przyjdzie faza na gotowanie to to samo...

    i tak do konca, tzn do kiedy Hania pojdzie w swiat, do swojego wlasnego domu, zbudowanego z w/w PENSJI

    ReplyDelete
  2. dobrze prawisz Ola, trzeba sie spieszyc bo te fazy wrażliwe na praktyczne umiejętności to tak zanikaja koło 5-6 roku życia! Nic tylko puścić młodą w obieg!

    ReplyDelete
  3. ostatnio mi sie jakos skojarzylo... ten post powinien miec tytul 'I sCrabb' :D

    ReplyDelete