Friday, 11 June 2010

Flies and the rest

Czyli o muchach i takich tam

OK, I admit it. I may have an issue with flies... I might be slightly overreacting. But only slightly and in any case - I'm much better now than I used to be... Initially, after spotting a fly I would run for life screeming, shouting and throwing arms in the air. Then me and Mom had a bit of behavioural therapy with a special emphasis on conditioning of who is "sooooo big" and who is "sooooo tiny tiny" in the-me-and-the-fly relationship. Then I was introduced to a highly effective "shoo!" defense technique which I'm practicing these days adding a little oral emphasis to intimidate the offender.
If I said I had a similar hysterical reaction to... biro marks that I accidentally leave on my skin after drawing, you may think I'm not a fully reasonable person. And I wouldn't want that... ;-)

No dobra, przyznaję, że mam pewiem problem z muchami... Może i troszkę przesadzam. Ale tylko troszkę, a poza tym tak czy inaczej - już i tak teraz ze mną jest dużo lepiej... Początkowo widząc muchę wiałam natychmiast z dramatycznym wrzaskiem, lamentem i niekontrolowanym wyrzutem kończyn. Potem Mama i ja praktykowałyśmy terapię behawioralną, ze szczególnym uwzględnieniem warunkowania na temat tego kto w mojej relacji z muchą jest "taaaaaaki duży", a kto jest "taaaaki malutki malutki". Zapoznano mnie także z wyjątkowo skuteczną techniką obrony "siooo!", którą to zawzięcie praktykuję, dodając sobie animuszu werbalnie, w celu onieśmielenia napastnika.
Gdybym powiedziała, że miewam równie histeryczne reakcje na widok... śladów długopisu na mojej skórze, które niechcący bywa że się pojawiają po rysowaniu, moglibyście mnie uznać za osobę nie w 100% racjonalną, a tego byśmy nie chcieli... ;-)

2 comments:

  1. przyjedzcie do Szwecji, tu nie ma much ani komarow... zadne owady nie przezyja w tej temperaturze ;) no a poza tym tu jest super czysto i porzadek, muchy wiedza gdzie nie latac...

    pozdrowienia zza sciany deszczu (ponoc dobrze robi na cere) i spod grubego swetra (nie trzeba szafy wymieniac na wersje zimowa i letnia, te same ciuchy sie nosi caly rok!)

    ReplyDelete
  2. Ola w tym "tu jest czysto i porządek" to my byśmy się okropnie pogubili hehehe :)

    ReplyDelete