Tuesday, 6 April 2010

About searching and finding spring

O szukaniu i znajdowaniu wiosny

I indulge myself in spring-like activities. I'm delighted with the season, I have to say. One can wear a yellow pair of wellies, jump in the puddles and drink handfulls of puddle water - yummy. And then wallow in the mud and weed, frantically run with a ball in the garden, fall off the deck, smell the tulips, swing away, collect stones/sticks/cones and... sit on the tree trunk and contemplate ducks in the drainage ditch. And generally enjoy life immensely :)



Wiosna bardzo mi się podoba. Bardzo. Można chodzić w żółtych kaloszach, skakać po kałużach, pić z nich wodę mniam pełnymi garściami. Można tarzać się w błocie i trawsku, biegać jak opętana po ogródku z piłką, spadać ze schodków tarasu, wąchać tulipany, chuśtać się, zbierać kamyczki/patyczki/szyszeczki oraz... siedzieć na pieńku i kontemplować kaczki w rowie melioracyjnym. No i generalnie bardzo cieszyć się życiem :)

1 comment:

  1. dokladnie taka wiosne mamy teraz w Szwecji, pewnie Hania nie musi juz chodzic w kaloszach, czakpach i kurtkach. Za to jogging lepiej uprawiac w 10 stopiach niz w 20 :)

    ReplyDelete