Saturday, 16 January 2010

I can speak!

Ja mowie!


Well... Maybe not quite... But I do communicate intensly! The fact that not much of it is understood is definitely not for my lack of trying.
I have a very wide vocabulary of monosylables. I gracefully permutate the set of "ta's", "te's" and "pa's" and "ba's" and "ka's". Not too much of "ma's", unfortunately ;-)
You wouldn't believe how much one can say given a little bit of effort. I express myself in a multisensory fashion using sound (with a helium inhaled voice or a dramatic whisper), gesture (with a little pointy finger) and touch (not only hair pulling, but also kissing and rubbing noses).
I think I could also say that I'm pretty fluent with baby sign language - I can show that I want to sleep, eat and milk. And to be honest - who needs anything more, heh?
My parents seem slightly overexcited with their interpretations. They claim I can say "again" ("ge") - or its Polish version "jeszcze raz" ("ye"), "crab" ("ka"), "glider" ("eyday"), "ptaszki" - birdies ("pta"), aeroplane ("brrrrrrrrrrr"), Hannah ("haaaaa") and a lot more. I can also almost mimick sounds of some animals (with a special consideration given to a cow and a dog), but to be fair - this actually resembles all of the above mentioned words, just in a different context ;-)

No, moze nie tak zupelnie. Ale z pewnoscia komunikuje sie bardzo intensywnie! To, ze niewiele z tego cieszy sie zrozumieniem nie wynika z braku moich wysilkow. Mam bardzo szeroki zasob monosylabowego slownictwa. Wdziecznie permutuje na zbiorze "ta", "te", "pa", "ba", "ka". Nie za bardzo na "ma", niestety ;-) Nie wiecie nawet ile mozna powiedziec przy odrobinie wysilku. Wyrazam swe zdanie uzywajac efektow multisensorycznych. Posluguje sie dzwiekiem (dramatycznym szeptem tudziez glosikiem jakbym sie nawdychala helu ;), gestem (ze szczegolnym uwzglednieniem paluszka wskazujacego) oraz dotykiem (i nie mam tu na mysli jedynie ciagniecia za wlosy, ale takze buziaki oraz noski-eskimoski).
Musze takze przyznac, ze mam niejaka plynnosc w poslugiwaniu sie jezykiem migowym (
bobomigi) - umiem powiedziec, ze chce mleko, spac i jesc. I tak szczerze mowiac - po co komu cos wiecej? ;) Rodzice wydaja sie troche nadmiernie podekscytowani, jesli chodzi o interpretacje mojej mowy. Twierdza, ze umiem powiedziec "jeszcze raz" ("je") oraz angielska wersje "again" ("ge"), "krab" ("ka"), "glider" - szybowiec ("ejdej"), "ptaszki" ("pta"), samolot ("brrrrrrrrrrr"), Hannah ("haaaaa") i wiele innych. Prawie tez umiem nasladowac odglosy roznych zwierzat (ze szczegolnym uwzglednieniem krowy i pieska), ale tak szczerze mowiac - brzmi to dosc podobnie do wszystkich wymienionych powyzej slow, tyle ze zastosowanych w innym kontekscie ;-)

4 comments:

  1. hanna is honey. she is very beautiful.
    i am from iran. after seeing hanna i invited my family. they are here and sey that kiss hanna for us.

    ReplyDelete
  2. ale mam zaległości w blogu... no prosze, to Hania i po SZWEDZKU mówi!!! ge = wym. je = DAJ!!!

    :)

    ReplyDelete
  3. hannah says hello back to Iran :)

    ReplyDelete
  4. Ola, Hania mowi swietnie we wszystkich jezykach swiata :-)

    ReplyDelete