Friday, 11 September 2009

Been to Hel and back ;-)

Na Hel i z powrotem

We've been to Hel... :-) Or, to be more precise - in Jurata on Hel Peninsula. It was sunny, calm, with empty beaches and cold sea the Brrrrraltic. We had Hel-of-a-time! :-D
We seem to have hit the pensioners' season on spot :) Lots of grannies chatting me up and peeping from above the windbreakers.












It was a proper holiday - fish and chips every day, wafers with whipped cream, lots of sand in the nappy, feet in water (Daddy did the whole body in the Baltic!) and seals/fish/turtles in the oceanarium.

Byliśmy na Helu. A raczej, dla ścisłości - w Juracie na Półwyspie Helskim. Było słonecznie, spokojnie, puste plaże i zimny Brrrrrrałtyk.
Udało nam się trafić w sam środek emeryckiego sezonu :) Mnóstwo babci mnie zagadywało i zerkało znad parawanów. To były prawdziwe wakacje - codziennie rybka i gofry z bitą śmietaną, pełno piachu w pieluchach, nogi w wodzie (Tata zanużył się cały!) i foki/rybki/żółwie w oceanarium.



No comments:

Post a Comment