Thursday, 9 April 2009

The Spring has come

Czyli o tym, że nadeszła wiosna...


So finally, after weeks and weeks of snow, wind, frost, sludge, slate, no-skiing-for-Mum-this-year-but-some-skiing-for-Dad winter - the sun came out! I could hardly wait to put on my summery attire. Hats are my new favourites, although they mess up my hairdo a bit. Mum says it doesn't really matter as my hair is growing in alllll directions anyway, giving me a typical mad-Crabb-look :) I take pride in the fact that I'm just as fractious and unruly as my hair :)
However, to deal with the mess on my head - I discovered a new technique. I pull! First I innocently tweedle with my little hand in the back of my head and then... I grab the hair and pull and pull and pull! Great fun although it hurts a bit... Mind you I don't always realise it's me who's pulling, which makes it a bit difficult to let go ;-)) Mum seems exasperated for some reason...

Wreszcie, po długich tygodniach śniegu, wiatru, mrozu, pluchy i zawieruchy oraz-Zimy-bez-nart-dla-mamy-za-to-z-nartami-dla-taty - wyszło słońce! Nie mogłam się już doczekać przywdziania letnich fatałaszków. Kapelusze to moi nowi ulubieńcy, choć psują mi trochę fryzurę. Mama mówi, że to nie szkodzi, gdyć moje włosy tak czy inaczej rosną we wszyyyyystkich kierunkach, nadając mi typowy wygląd szalonego Kraba. Szczycę się tym, że jestem równie niesforna jak moje włosy :) Ostatnimi czasy znalazłam za to nową technikę na uładzenie mojej fryzury. Rwę! Najpierw niewinnie smyram sobie łapką z tyłu głowy i nagle... łaps - chwytam i rwę i rwę i rwę! Zabawa przednia, tylko trochę boli... Problem w tym, że nie zawsze zakapuję, że to ja ciągnę, co skutecznie utrudnia odpuszczenie ;-)) Mama załamuje ręce (i rwie włosy z głowy ;))...

2 comments:

  1. piękne kwiaty. każda dziewczyna zazdrości!

    ReplyDelete
  2. no ba... nic tylko trza nabyc sobie rozowy kapelusik na wiosne :-)

    ReplyDelete